To przedsięwzięcie, którego pomysł powstał tak przypadkowo, jak odkrycie wielu wynalazków. Kilka lat temu w pokoju nauczycielskim usłyszałam, że w klasach młodszych dzieci robią kartki świąteczne na konkurs do MOK-u. Zadałam wtedy pytanie, czy wszystkie kartki będą wysłane? Okazało się, że... tylko te najlepsze. Powiedziałam wtedy, że te, które odpadły po pierwszej selekcji, chętnie wezmę i może powieszę je w bibliotece. Panie mocno przekonywały mnie, że te kartki są brzydkie, nieciekawe i że ,,ich miejsce - to klasowy kosz". Po wielu negocjacjach w końcu dostałam je. Było ich naprawdę dużo, na tyle dużo, że w bibliotece było za mało miejsca do ich prezentacji.
Przy pierwszym spojrzeniu na nie, szczególnie w sytuacji, gdy w sklepach widzimy doskonałe kartki wykonane z pełnym wykorzystaniem współczesnej technologii, te wydawały się ubogie. Jednak spec od marketingu powie nam, że "każdy towar można sprzedać, wystarczy tylko dobrze go opakować" albo "często dobry towar nie sprzedaje się, bo ma kiepskie opakowanie".
Ja - po pierwsze - najpierw dobrze je obejrzałam. Do każdej kartki wybrałam odpowiednie passe-partout, takie które podkreślałoby ducha kartki, wyrażało to, co chciał namalować uczeń. Następnie zrobiłam napisy z informacjami: imię, nazwisko ucznia, klasa. Ponieważ kartek było dużo i zaczęły naprawdę ślicznie wyglądać, zaprezentowałam je na tablicy w holu szkolnym pod tytułem "Motywy świąteczne - prace wykonane przez uczniów naszej szkoły".

na zdj.: Kartka wielkanocna wykonana przez ucznia SP nr 4
Pomysł był trafny, coraz częściej słyszałam zachwyty "ale ładna, kolorowa, śliczna..." Wystawka podobała się uczniom, rodzicom, nauczycielom. Najbardziej zapamiętałam ważne wydarzenie, jakie miało wtedy miejsce, a które utwierdziło mnie w słuszności realizacji tego pomysłu. Dzieci, których kartki były na tablicy, brały za rękę rodzica i prowadziły, by pochwalić się swoim sukcesem, a dzieci, których kartki pojechały na konkurs, nie mogły tego uczynić. Jedna dziewczynka nawet się popłakała, bo dla niej "Konkurs" (ten poważny) okazał się wirtualny, a radość koleżanek wzbudzała zazdrość i przekonanie o braku własnego sukcesu.
No cóż, na pewno ktoś z nauczycieli innych szkół skomentowałby to zjawisko jako normalne i od dawna funkcjonujące w szkołach, bo przecież prezentuje się prace dzieci. Tylko, że ta "prezentacja" zwykle odbywa się anonimowo. W naszej szkole jeszcze przed rozpisaniem przez "Gazetę Wyborczą" akcji uzyskania certyfikatu "Szkoły z klasą", już realizowaliśmy postulat propagowania indywidualnych osiągnięć i pokazywania, kto zapracował na sukces. Dla dzieci, rodziców, nauczycieli to bardzo ważny argument pobudzający do pracy.
Od tamtej pory ciągle posuwamy się do przodu w upowszechnianiu tej idei. Po kartkach przyszło malowanie "gwiazdek" na Boże Narodzenie. Dla każdego przeciętnie myślącego człowieka, gwiazdka jest żółta i tylko taka. Nasze dzieci ozdobiły je w róże barwy i motywy. Jedne były tęczowe, inne zielone, w kratkę i w kwiatki. Maluchy wpisywały w centralnym punkcie gwiazdki swoje imię, czasami nawet nazwisko i klasę. Teraz malowanie to stało się zwyczajem. Po gwiazdkach dzieci malują serduszka na walentynki, a teraz szkolne hole zdobią papierowe pisanki.
na zdj.: Serduszko walentynkowe wykonane przez Olę Ewiak z kl. II c, które było prezentowane w galerii wystaw internetowej gazetki pt. "Czwórka_Bełchatów"
Malowanie z różnych okazji - to także pomysł na nagłe zastępstwa. Dzieci bardzo lubią malować i lubią ,gdy ich prace są wywieszone na różnego rodzaju wystawkach szkolnych. Tę naturalną skłonność warto rozwijać. Czasem, gdy wieszam kolejne nowe prace, podchodzą rodzice i mówią: "aaaa, to pani to robi, może pomóc...'" Jednak nie robię tego sama. Ja tylko realizuję końcowy etap takich przedsięwzięć. Bo tak naprawdę, to niewielu jest nauczycieli w szkole, którzy nie mieliby swojego udziału w tych przedsięwzięciach.
Najnowsze prace - to pisanki wielkanocne wykonywane przez uczniów klas 0-III. Wszystkie prace zdobią hole szkolne i tablice wystawowe.

na zdj.: Pisanka wykonana przez Bartka Wlazłowskiego z klasy 0
Najładniejsze prace są wybierane do prezentacji w galerii naszej internetowej gazetki "Czwórka_Bełchatów".